Pies mój przecudnej urody obraził się na mnie ostatnio niemiłosiernie. Znalazłam wreszcie czas żeby zrobić Nesce salon piękności :) ostrzygłam ją, wykąpałam i uczesałam. Przez dobre pół dnia odwracała głowę jak tylko próbowałam ją udobruchać. Mądra bestia!
Ekologicznie się zrobiło za sprawą toreb. Stwierdziłam, że czas wreszcie ziścić odwieczne plany malowania na bawełnianych torbach i wreszcie się udało! i tutaj uwaga : jeśli ktoś będzie zainteresowany kupnem to proszę się nie krępować i pisać na facebooku i teraz coś lepszego! Po konsultacji jestem w stanie wykonać projekt własny przyszłego właściciela ;) i tutaj też poproszę o prywatne wiadomości :)
Miałam dziś napisać duuuużo, ale jestem leń! :) więc wstawiam zdjęcia gotowych toreb:
Malowane są farbami akrylowymi tzn. że się nie spierają. Początkowo podkoszulek malowany tymi farbami prałam ręcznie, ale jak uprałam w pralce też nic się nie wydarzyło :)
I oczywiście kącik muzyczny i dowód, że wersje unplugged biją resztę na głowę.
Ladies and gentlemen : BASTILLE! <3
stay tuned! :)



