playlist

poniedziałek, 8 lipca 2013

Wielkie powroty, ekologia i obrażony pies

 Wracam! Ciągle skądś, ale nie pamiętam już kiedy to było jak zaczęłam uciekać. Wracam z Krakowa, wracam do rodziny, przyjaciół, książek, malowania, szycia i... życia. Gdzieś się zgubiłam i przestałam wszystko kontrolować. Wydaje mi się, że zrobiłam się twardsza od wewnątrz, chociaż skórę też mam grubszą i więcej jestem przyjąć 'na klatę'. Te granice codziennie się rozciągają i chociaż coraz trudniej mnie zranić tak żebym to pokazała, to nie idzie to w tę stronę w którą chciałabym żeby szło. Brakuje mi już jakieś takiej naiwności i romantyzmu i szczerze, to tak troszkę tęsknię za dawną sobą.

Pies mój przecudnej urody obraził się na mnie ostatnio niemiłosiernie. Znalazłam wreszcie czas żeby zrobić Nesce salon piękności :) ostrzygłam ją, wykąpałam i uczesałam. Przez dobre pół dnia odwracała głowę jak tylko próbowałam ją udobruchać. Mądra bestia!

Ekologicznie się zrobiło za sprawą toreb. Stwierdziłam, że czas wreszcie ziścić odwieczne plany malowania na bawełnianych torbach i wreszcie się udało! i tutaj uwaga : jeśli ktoś będzie zainteresowany kupnem to proszę się nie krępować i pisać na facebooku i teraz coś lepszego! Po konsultacji jestem w stanie wykonać projekt własny przyszłego właściciela ;) i tutaj też poproszę o prywatne wiadomości :)

Miałam dziś napisać duuuużo, ale jestem leń! :) więc wstawiam zdjęcia gotowych toreb:






Malowane są farbami akrylowymi tzn. że się nie spierają. Początkowo podkoszulek malowany tymi farbami prałam ręcznie, ale jak uprałam w pralce też nic się nie wydarzyło :)



I oczywiście kącik muzyczny i dowód, że wersje unplugged biją resztę na głowę.
 Ladies and gentlemen : BASTILLE! <3


stay tuned! :)