Jest taka jedna, ale za to fantastyczna rzecz w tym blogu. Mogę sobie tu napisać cokolwiek zechcę. Mogę napisać, że lubię coś, czego nie lubi nikt inny. Mogę napisać, że nie lubię flaków, chociaż nigdy ich nie jadłam. Rzadko kiedy tak się zdarza, że wydaję osądy zanim sprawdzę coś na własnej skórze, ale w tym wypadku totalnie tak jest. Mogę napisać, że za dużo płaczę lub że za dużo się śmieję; napisać, że chcę być innym człowiekiem, ale nic w sobie nie zmienić. Ty to przeczytasz lub nie; weźmiesz sobie do serca lub przejdziesz obojętnie – to jest już tylko i wyłącznie Twoja decyzja. Niektórzy wchodzą tu, bo chcą pooglądać kiepskie zdjęcia rzeczy, które robię ;) ( poza kubeczkami, bo to jest od Pati i Kondzia :* ), inni zapewne dlatego, że mają podobny gust muzyczny, a jeszcze inni przychodzą tu dla słowa.
Słowa ruszają tłumy. Małe słowa. Wielkie słowa. Jednoznaczne i dwuznaczne. Pisane po polsku, angielsku, bądź arabsku. To nie ma większego znaczenia. Ważne jest to, że człowiek wierzy słowu.
Może jesteś tu dlatego, że chcesz się dowiedzieć co teraz robię, bo nie rozmawialiśmy od wieków, a Ciebie korci, żeby wiedzieć co u mnie. Może przychodzisz tu, bo chcesz przeczytać coś innego niż mądre książki, bądź wręcz przeciwnie – idiotyczne teksty w tabloidach. Może po prostu tęsknisz za czymś, a ja nazywam to po imieniu. Chciałabym, żeby tak było. Siadasz wieczorem i czytasz. Zatrzymujesz świat na te parę minut, bo noc jest cicha i łaskawa. W nocy dzieją się cuda. Zdania nabierają sensu, a piosenki są ładniejsze. Miłość jest gorętsza i obietnice jakby prawdziwsze. Słowa wpadają prosto do serca i wypalają ślad. Wracaj tu więc: dla siebie i dla mnie. Wymień parę wieczornych minut na nic nie znaczące slowa i garść kolorowych obrazków, bo tak właściwie to DLACZEGO NIE?
Zapewne czytasz to i myślisz: ‘co to za wierutne bzdury?!’ Co z tego? Jest taka jedna, ale za to fantastyczna rzecz w tym blogu. Mogę tu napisać cokolwiek zechcę.
Urodziny przyszłe, obecne i byłe:
kącik muzyczny : Grechuta Festival 2013 <3
