playlist

niedziela, 3 marca 2013

Post, którego nie było, walentynkowe prezenty i powoli narastające przygnębienie.

Blogger mnie nie kocha! Przestał się komunikować ze mną w jakikolwiek sposób i nic nie działało tak jak powinno, ale wszystko wróciło już do normy. Miał być post, i to parę dni temu : o cynamonowych bułkach z wnętrzem baaaardzo różnorodnym, o tym że jak szalona oglądam Chirurgów odkąd widziałam zwiastun Lekarzy, w którym jest fabuła identyczna jak w Chirurgach ( ponoć to 2 zupełnie inne seriale - opinia kogoś kto oglądał oba, chociaż nie pamiętam już czyja dokładnie). Nadrobiłam wieeeelkie zaległości, udawałam że się odchudzam jednocześnie piekąc bułki z Nutellą i zwyczajnie się obijałam, ale teraz rzeczywistość powoli zagląda mi w oczy, bo czas zacząć myśleć o czwartkowym powrocie do Krakowa - po niemalże 4 tygodniach wolnego! Nie lada wyczyn moim zdaniem.


przepis tu! ( ja je nadziewałam mrożonymi jagodami obtoczonymi w mące - nie puszczają aż tyle soku co bez niej; dżemem wiśniowym i najcudowniejszą w świecie Nutellą)


 A co do walentynkowych prezentów, to są inspirowane wszechmocnym Internetem, czyli milionem pomysłów moich, bądź cudzych połączonych w jedną całość :)














Ciasteczka: kruche, cytrynowe, wycinane szklanką, dziurki guziczków wycinane rurką do napojów :)
Herbata: zielona liściasta herbata, torebki szyte z lnu, kordonek, filcowa zawieszka

Przy okazji pomalowałam tez 'Ikeowy' kubek dla siebie. Oto efekt :









 Na koniec oczywiście piosenka! Chodzi za mną od kilku dni, bo oglądając Chirurgów sobie o niej przypomniałam ( ten serial ma naprawdę najlepszy soundtrack na Ziemi! )

a oto ona!

i jako bonus jeszcze to:  bo to serio jest najlepsza piosenka Keane ( no może poza Crystall Ball )

somewhere only we know.






3 komentarze:

  1. Przywieź nam nutellowe bułeczki do Krakowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba tylko po to żeby w Was rzucać jak kamieniami ;p upiekę nowe w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post noo i super zdjęcia ! :D

    OdpowiedzUsuń